We wstępie do swojego literackiego arcydzieła „Zwycięstwo prowokacji” Józef Mackiewicz expressis verbis napisał – „w niniejszej książce znajduje więc czytelnik sporo tych rzeczy, których druk niedozwolony został przez cenzurę emigracyjnych pism polskich”.
Kontrowersyjne poglądy głoszone przez Mackiewicza były w kręgu polskiej emigracji przyjmowane chłodno, najczęściej niechętnie czy wręcz wrogo. Oficjalnie ten stan rzeczy nie ograniczał swobody wyrażania opinii, zarówno na łamach wileńskiego „Lwowa i Wilna” jak i londyńskich „Wiadomości”. W praktyce jednak Józef Mackiewicz, nie o wszystkim mógł pisać — były tematy, które zmuszany był przemilczeć. Dziś powiedzielibyśmy, że była to swoista cenzura prewencyjna, która z pewnością musiała głęboko dotykać – wielkiego pisarza i orędownika wolności. W odpowiedzi postanowił zebrać to wszystko, czego na łamach emigracyjnych czasopism wydrukować nie mógł, w jeden tom i wydać własnym nakładem i tak powstała niezwykła książka -„Zwycięstwo prowokacji” (Monachium 1962).
Dzieło jest jedną z najcenniejszych pozycji w twórczości Mackiewicza. Autor opisuje w niej przyczyny, dla których na świecie rozprzestrzenia się komunizm. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce poznać źródła komunistycznego totalitaryzmu, jego istotę i realną potęgę czerwonego zła.
Zdaniem pisarza ideologia bolszewików miała charakter totalitarny, czego nie można było rzeczowo wyjaśnić w kategoriach ciągłości pomiędzy myślą rosyjską a sowietyzmem, autor uważał, że komunizm nie jest internacjonalizmem, lecz że podsyca i żywi się nacjonalizmami, które zniszczyły tożsamość historyczną i kulturalną narodów w Europie Wschodniej. Przekonywał, że bolszewizm i nacjonalizm jako formy polityki prowadzą do rasizmu politycznego, ludzie poddani politycznej presji utożsamiają się z myśleniem kolektywnym. Uważał, że w polskiej mentalność narodowej, opartej na micie ofiary, brak jest wrażliwości dla cierpień innych narodów, zdaniem pisarza Polacy w systemie komunistycznym stawiali nie tylko heroiczny opór ale uczestniczyli również w kłamstwie, konformizmie, oportunizmie, w terrorze, a niekiedy również zbrodni. Ten polityczny rachunek sumienia musiał boleć, rodził ogromną niechęć i wrogość wobec bezkompromisowej postawy Józefa Mackiewicza.
Mackiewicz uważał, że nie tylko jego osobistym obowiązkiem ale całej polskiej emigracji „spod komunistycznego panowania” jest realizacja uniwersalnego posłannictwa, która po utracie suwerenności państwa — musi ratować suwerenność myśli.
Na kartach „ Zwycięstwa prowokacji” autor krok po kroku udowadnia, że emigracja wielokrotnie nie potrafiła sprostać zadaniu „ocalenia suwerenności”.
Pisarz bezlitośnie krytykował, każdy kompromis Zachodu z bolszewikami, przykładem proces norymberski, podczas którego Rosjanie zamiast zasiąść na ławach oskarżonych, sądzili Niemców za popełnione przez siebie zbrodnie (Katyń), z czego Alianci doskonale zdawali sobie sprawę. Brak antykomunistycznej propagandy na Zachodzie, przed wybuchem „zimnej wojny” Mackiewicz tłumaczył następująco „przyczyną tej zbiorczej mistyfikacji jest konieczność moralnego usprawiedliwienia sojuszu z międzynarodowym komunizmem podczas wojny”. Zdaniem autora „ Zwycięstwa prowokacji” sytuacja powtórzyła się po raz kolejny po „odwilży” 1956 roku, kiedy witano Chruszczowa na Zachodzie jak męża stanu, podczas gdy był on współodpowiedzialny za rozkułaczanie wsi na Ukrainie w 1937 roku i masakrę na Węgrzech w roku 1956, w wyniku których śmierć poniosły miliony osób. Pisarz zwrócił uwagę, że nikt nie uważał go za zbrodniarza, jak choćby Eichmanna, którego powieszono w Izraelu za współudział w zamordowaniu 7 milionów Żydów, choć tłumaczył się on, że wykonywał tylko rozkazy. Winy obojgu zdaniem Mackiewicza były takie same.
Jednak głównym tematem książki „Zwycięstwo prowokacji” jest krytyka nacjonalistycznego „polrealizmu” emigracji, tak bliskiego komunistycznemu „socrealizmowi”. Zdaniem autora podobieństwo charakteryzują dwie fundamentalne zasady „polrealizmu”, przekonanie, że państwo polskie w dalszym ciągu istnieje, mimo skolonizowania przez reżim komunistyczny, oraz przeświadczenia, że Polska nadal położona jest pomiędzy Rosją a Niemcami. Obydwie tezy były w ocenie Mackiewicza błędne, ponieważ wychodzą z fałszywych założeń, ZSRR nie ma nic wspólnego z carską Rosją – jest jej zaprzeczeniem, a nie kontynuacją.
Zatem logiczny wydaję się pogląd autora „Zwycięstwa prowokacji”, że jeśli ZSRR nie jest kontynuacją Rosji, to również PRL nie jest kontynuacją przedwojennej Polski, podobnie jak NRD — Niemiec. Zdaniem Mackiewicza nie można mówić, jak twierdzą „polrealiści”, że Polska leży między Rosją a Niemcami, to kłamstwo, pośród ZSRR a NRD znajduję się tylko PRL!
W 1981 roku Józef Mackiewicz uzupełnił zawartość swojej książki w stosunku do pierwowzoru, w kolejnych wznowieniach „Zwycięstwa prowokacji” wydawca uwzględnił ten fakt. Intelektualny aneks autora do literackiego arcydzieła, stał się przedmiotem dyskusji, spekulacji i wielu nadinterpretacji, które niewiele miały wspólnego z rzeczywistością ale to już temat na osobną analizę i dyskusję.
Źródła:
Józef Mackiewicz, Zwycięstwo prowokacji, Wydawnictwo Kontra
Wiktor Mokot , Mackiewicz – „Zwycięstwo prowokacji”, portal Wpolityce.pl
Wacław Lewandowski, Archiwum Emigracji 1998 zeszyt 1
Włodzimierz Bolecki, Rzeczpospolita 2 marca 2002