Zbrodnia katyńska w historycznej świadomości narodu polskiego uchodzi za jedną z największych i najbardziej nikczemnych zbrodni XX wieku. Ofiarami tej hekatomby padło kilkadziesiąt tysięcy najlepszych i najwierniejszych Synów Polski, o których wiadomo było, że walczyć będą o odrodzenie niepodległej i suwerennej Rzeczypospolitej Polskiej.
26 września 1943 roku Smoleńszczyzna i Katyń zostały zajęte przez Związek Sowiecki. Dla Józefa Stalina zbrodnia dokonana w lesie katyńskim, okazała się poważnym geopolitycznym problemem. Systemowe i regularne odbieranie życia mieszkańcom bolszewickiej Rosji nie wzbudzało większego zainteresowania na arenie międzynarodowej.
Wymordowanie 22 tysięcy polskich oficerów, doczekało się ogromnego rozgłosu na światową skalę. Nazwa „Katyń” nabrała podobnego znaczenia jak „Auschwitz” stanowiąc dla samego Stalina poważną przeszkodę w kontynuowaniu jego geopolitycznej gry.
Józef Mackiewicza w swoim artykule pt. „To dopiero byłaby klęska…” który ukazał się na łamach „Gońca Codziennego” – przestrzegał przed „bolszewicką zarazą”.
„Bolszewizm działa bowiem w sposób rozkładająco -zaraźliwy na cały naród, jak epidemiczna choroba na masy organizmów ludzkich. W oddziaływaniu bolszewizmu na wartości narodowe odnajdujemy wszelkie cechy i stadia, jakie spostrzegamy w różnych chorobach: przygnębienie, apatia, potem gnicie od wewnątrz, rozpadanie się poszczególnych członków, wreszcie zanik jednolitego organizmu społecznego, czyli śmierć” – zaznaczył publicysta.
3 kwietnia 1943 r. Niemcy ogłosili odkrycie grobów oficerów polskich w Katyniu. Wstępne oględziny zwłok wskazywały, że polscy oficerowie zostali zamordowani wiosną 1940 roku. Ponieważ las katyński był w tym okresie całkowicie w rękach ZSRR, a zabójstw dokonano strzałem w tył głowy – charakterystycznym dla sposobu działania NKWD – winą za zbrodnię, Niemcy obarczyli stronę sowiecką. Przyświecał im, jednak także inny cel niż jedynie wyjaśnienie okoliczności zbrodni i jednoznaczne ustalenie sprawców makabrycznej zbrodni, wykorzystali również sprawę Katynia do osłabienia i rozbicia koalicji antyhitlerowskiej.
Zaproszenie Józefa Mackiewicza do Katynia nie było przypadkowe. Wybitny pisarz i publicysta aktywny od połowy lat dwudziestych, współpracownik wileńskiego „Słowa” nie zaniechał po rozpoczęciu II wojny światowej działalności dziennikarskiej – od listopada 1939 do wiosny 1940 r. redagował „Gazetę Codzienną”, a po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej w roku 1941, opublikował w gadzinowym „Gońcu Codziennym” kilka antykomunistycznych tekstów.
Niemcy mieli doskonałą wiedzę nie tylko na temat bieżacych publikacji, ale także jego wcześniejszych działań i aktywności analizujących zjawisko sowieckiego komunizmu.
Mackiewicz był już wówczas znany i doceniany jako dziennikarz i publicysta ale i reportażysta, zajmujący się głównie zagadnieniami terenów dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Szczególnie dostrzegano znajomość realiów tego obszaru – mozaiki narodowościowej, wyznaniowej i politycznej, a także kompetencje w zakresie języka i komunikacji z autochtonami. Mackiewicz – a wiemy to doskonale za sprawą opublikowanych tomów jego bogatej publicystyki międzywojennej – był niemalże w każdym zakątku tych ziem i uważnie obserwując zjawiska i zachowania lokalnych społeczności. Miał przy tym nie tylko dar obserwacji, lecz także temperament śledczego i badacza, poszukującego prawdy o zjawiskach, konfrontując różne relacje z dokumentami urzędowymi czy prawnymi, umiejętnie porównywał różne stanowiska i racje.
Mackiewicz znany był również ze swoich talentów literackich, wystarczy przywołać książkę „ Bunt Rojstów” z 1938 roku, która uważana jest za jedną z najważniejszych pozycji – polskiego reportażu międzywojennego.
Józef Mackiewicz stworzył bez żadnego retuszu nie tylko barwny i fascynujący opis życia codziennego mieszkańców Kresów Wschodnich, lecz także jedno wielkie oskarżenie, ówczesnej administracji państwowej o nadużycia w stosunku do mieszkańców, wschodnich województw II Rzeczypospolitej.
Wizyta nad dołami śmierci oraz wstrząsające osobiste świadectwo, zostało przez Józefa Mackiewicza przedstawione w wywiadzie na łamach „Gońca Codziennnego” w czerwcu 1943 roku pod wiele mówiącym tytułem „Widziałem na własne oczy” .
Mackiewicz będzie odtąd, właściwie jedynym polskim pisarzem, który nie tylko „zobaczył”, ale także głęboko przeżył, zapamiętał i udokumentował literacko – bezpośrednie spotkanie z namacalnymi dowodami zbrodni.
Wizyta w Katyniu na trwale naznaczy dalsze życie Mackiewicza – stanie się człowiekiem do śmierci żyjącym tą sprawą. Niezabliźniona rana, znajdzie swoje odzwierciedlenie w publicystyce i literaturze tego wybitnego polskiego dziennikarza, prozaika i publicysty.
Źródło:
1.J. Mackiewicz, Nudis verbis, Londyn 2017, O kulisach tego zaproszenia, które przyjęte zostało za zgodą polskich władz podziemnych, zob. J. Mackiewicz, Sprawa mordu katyńskiego zwłaszcza rozdz. XIV zatytułowany Moje odkrycia w Katyniu.
2.Zybura M., Józef Mackiewicz jako świadek i monografista zbrodni katyńskiej w powojennych Niemczech [w:] Józef Mackiewicz (1902–1985). Świadek krótkiego stulecia, red. K. Ruchniewicz, M. Zybura, Łomianki 2013
3. Bunt Rojstów Józef Mackiewicz, Wydawnictwo: Kontra 2019-01-01
4.Bałżewska K., Przestrzenie totalitarnego zniewolenia. Doświadczenie wojny i okupacji w twórczości Józefa Mackiewicza, Warszawa 2020. Instytut Pileckiego.