Bulbin z jednosielca – recenzja książki Józefa Mackiewicza

Książka zawiera wybór opowiadań i artykułów Józefa Mackiewicza z lat 1922-1936, której dokonał Michał Bąkowski, przypisy opracowała Nina Karsov. Priroda Bogdanowa była najulubieńszą lekturą ucznia pierwszej klasy gimnazjum Winogradowa w Wilnie. Aż mu wychowawczyni, Jelizawieta Pietrowna, zwróciła uwagę, że nie może wypożyczać ze szkolnej czytelni ciągle tej samej książki.

Książka zawiera wybór opowiadań i artykułów Józefa Mackiewicza z lat 1922-1936, której dokonał Michał Bąkowski, przypisy opracowała Nina Karsov.

Priroda Bogdanowa była najulubieńszą lekturą ucznia pierwszej klasy gimnazjum Winogradowa w Wilnie. Aż mu wychowawczyni, Jelizawieta Pietrowna, zwróciła uwagę, że nie może wypożyczać ze szkolnej czytelni ciągle tej samej książki. Inne wspomnienie z dzieciństwa, do którego Józef często powracał: Ciotka Stefcia z Petersburga przywiozła mu w prezencie na Boże Narodzenie grubego Brehma. Rzecz jasna, po rosyjsku. 

Przypisano to jej brakowi taktu, z jakiego słynęła w rodzinie, i po jej wyjeździe próbowano książkę rosyjską odebrać.                                                                                                          

Podobnie jak opublikowane w ostatnich latach inne zbiory tekstów Mackiewicza, ten tom w nowym wydaniu opatrzony został przypisami i indeksem nazwisk.

Historycy i badacze twórczości Józefa Mackiewicza uważają, że artykułów ukazujących się na łamach „Słowa” w oryginale nikt prawdopodobnie nie poddawał, żmudnemu procesowi opracowania treści pod względem technicznym i graficznym. 

Z pewnością również nikt nie zadbał o staranną korektę, zatem bez zaznaczania tego w jakikolwiek sposób, wprowadzono drobne poprawki sprawdzając pisownię, cytaty, nazwy.

Zdaniem Barbary Toporskiej – „  Mówi się, że przeżycia z dzieciństwa mają decydujący wpływ na kształtowanie charakteru. Wątpię jednak, by to zamiłowanie od dziecka do przyrody, i nawet późniejsze studia ornitologiczne, jakie rozpoczął na Uniwersytecie Warszawskim, zrobiły z Józefa Mackiewicza mistrza opisów przyrody. Przytoczony tu epizod zaowocował, moim zdaniem, czym innym: niechęcią do językowych patriotyzmów. Studia przyrodnicze dokonały reszty: z punktu widzenia biologicznego wszelki nacjonalizm jest bzdurą. Wprawdzie jego pierwszym utworem napisanym i drukowanym był opis Puszczy Białowieskiej, w której przebywał z ekspedycją naukową, ale twierdzi, że o zmianie zawodu zadecydowały Stracone złudzenia Balzaca. Balzac, o ile pamiętam, nie interesował się ani trochę krajobrazem. Przerzuceniu się do dziennikarstwa pomogło powodzenie owej Puszczy Białowieskiej, ale życie bohemy wileńskiej na pewno nie sprzyjało obserwacjom przyrodniczym. Najpiękniejszy wschód słońca, oglądany po pijanemu z okna podmiejskiej knajpy, nie jest inspiracją do literackiego opisu. 

… „topografia, stan pogody, jakość gruntu.. szczegóły są w jego powieściach ściśle związane z akcją. 

I nauczył się ich obserwacji nie od Brehma i Bogdanowa, i nie na wykładach uniwersyteckich, cokolwiek by sam o tym sądził, ale na wojnie, w tej ruchomej wojnie polsko-bolszewickiej, kiedy zagajnik, wykrot w gruncie, w który zawalić mógł się koń z jeźdźcem, były sprawą życia i śmierci…”

Niewątpliwie w tym opublikowanym opasłym tomie tak naprawdę mieści się kilka książek i zamiast czytać teksty, wydane przez Józefa Mackiewicza w prasie w latach 1922-1936 po kolei, chronologicznie, można je pogrupować i odczytywać w zupełnie nowym kluczu interpretacyjnym.  

Z blisko 540-stronicowej księgi Mackiewicza „ Bulbin z jednosielca” uwagę zwraca wyraźny wątek autobiograficzny autora, z tekstów publikowanych na łamach wileńskiego „Słowa” stworzymy osobną książka o przyrodzie, zbiór felietonów politycznych, propagujących lokalne interesy polskich Litwinów, uważających się za spadkobierców Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wreszcie zbiór artykułów politycznych, wskazujących na zagrożenie bolszewickie w Europie, Azji i w Afryce.

W tekście z 1936 roku Mackiewicz ostrzegał „… komunizm, jako program i jako system, usuwa poza nawias wszelkie proste lub złożone funkcje psychiki ludzkiej, które nie prowadzą do międzynarodowej rewolucji, a tym samym do zniszczenia naszego świata, zarówno moralnego, jak ideowego” 

Z dzieła autora „Bulbin z jednosielca” z łatwością udałoby się ułożyć zbiór esejów literackich oraz recenzji teatralnych.  

Wielka erudycja i błyskotliwe pióro Józefa Mackiewicza sprawia, że od tych książek w odcinkach po wielu latach, jakie upłynęły od ich napisania, trudno jest się naprawdę oderwać.

Źródło : 

Bulbin z jednosielca, Józef Mackiewicz

Wydawnictwo Kontra, Londyn 2007 rok.

Marcin Hałas

Udostępnij:

Przeczytaj także

Dołącz do newslettera!

Szanujemy Twoją prywatność. Wysyłamy tylko treści, które sami uważamy za wartościowe, w rozsądnych odstępach czasowych.
Akceptuję regulamin oraz politykę prywatności serwisu.