Konflikt Józefa Mackiewicza z redaktorem Zygmuntem  Dziarmagą – Działyńskim

Polskie Państwo Podziemne było ewenementem w okupowanej Europie w czasie II wojny światowej. W żadnym innym kraju znajdującym się pod okupacją nie stworzono w podziemiu, tak organizacyjnie sprawnie działających struktur państwowych, które z powodzeniem funkcjonowały na terenach Rzeczypospolitej zajętych przez III Rzeszę i ZSRR. Jednym z kluczowych elementów wojny jest……

Polskie Państwo Podziemne było ewenementem w okupowanej Europie w czasie II wojny światowej. W żadnym innym kraju znajdującym się pod okupacją nie stworzono w podziemiu, tak organizacyjnie sprawnie działających struktur państwowych, które z powodzeniem funkcjonowały na terenach Rzeczypospolitej zajętych przez III Rzeszę i ZSRR. Jednym z kluczowych elementów wojny jest…

Polskie Państwo Podziemne było ewenementem w okupowanej Europie w czasie II wojny światowej. W żadnym innym kraju znajdującym się pod okupacją nie stworzono w podziemiu, tak organizacyjnie sprawnie działających struktur państwowych, które z powodzeniem funkcjonowały na terenach Rzeczypospolitej zajętych przez III Rzeszę i ZSRR. Jednym z kluczowych elementów wojny jest informacja.

Bezpośredni dostęp do wiarygodnych przekazów miała dosłowny wpływ na życie Polaków, nastroje społeczne i morale walczących z agresorem. Podstawowym zadaniem niemieckiego i sowieckiego okupanta, oprócz brutalnej przemocy, była licznie stosowana dezinformacja. Efektem takiej polityki było powstanie licznych gadzinówek, wydawanych w języku polskim i w pełni kontrolowanych przez okupanta. Warunkiem sine qua non powodzenia takiego przedsięwzięcia było pozyskanie do współpracy -rodzimych publicystów.   

Jedną z takich niejednoznacznych postaci, z środowisk polskich na Wileńszczyźnie był Zygmunt Dziarmaga-Działyński, z którym Mackiewicz był mocno skonfliktowany. 

Dziarmaga – przed wojną związany z  Obozem Narodowo-Radykalnym i Ruchem Narodowo-Radykalnym „Falanga , redaktor ich pisma i więzień Berezy Kartuskiej. 

Barbara Toporska określała go mianem najniższego przedstawiciela rodzaju ludzkiego jakiego w życiu spotkała, a Józef Mackiewicz określił go mianem „człowieka, który mnie zdradził politycznie za czasów litewskich”. Zatem na czym polegała ta skomplikowana i kontrowersyjna relacja? 

W chwili wybuchu wojny, której efektem był podbój, głównym planem Mackiewicza było stworzenie konspiracyjnej gazety, której celem było zjednoczenie sił do walki przeciwko bolszewizmowi. Dogadał się z Leonem Bortkiewiczem i Zygmuntem Dziarmagą. „Dziarmaga zaś, który dowodził, że stoi już na czele pewnej organizacji, miał nawiązać kontakt z tajnymi polskimi organizacjami i nakłonić je do współdziałania. Zamierzaliśmy działać za pośrednictwem tajnych radiostacji, drukowania ulotek, organizowania wspólnie z Białorusinami powstania antybolszewickiego za obecną granicą litewską. Gdyby społeczeństwo litewskie nie dało się w żaden sposób wciągnąć do akcji i tą drogą uzyskać cichą aprobatę władz, mieliśmy działać na przekór tym władzom, metodą prowokacji dążąc do konfliktu sowiecko-litewskiego.” – napisał Józef Mackiewicz w 1942 roku w „Prawda w oczy nie kole”. Ostatecznie ta próba walki z bolszewizmem skończyła się tym, że Bortkiewicz stał się komunistą, a do tego został inspektorem Ludowego Uniwersytetu Komunistycznego. A drugi współpracownik – „Dziarmaga, Polak z Warszawy, zwodził mnie długo tajemnicą swych poczynań, w międzyczasie obrastał w pierze przy kolportażu […], a później żył sobie dalej z kolportażu gazet sowieckich w Wilnie.” 

Zgodna i lojalna współpraca Panów nie przetrwała jednak próby czasu – kluczowym elementem konfliktu był szantaż Dziarmagi w stosunku do Pawłowskiego, który przed wojną kierował kolportażem w „Gazecie Codziennej” Mackiewicza i  w „Prawdzie Wileńskiej”. Józef Mackiewicz osobiście rekomendował Pawłowskiego jako kierownika kolportażu w czasie okupacji niemieckiej. Tym samym stanowiskiem zainteresowany był Dziarmaga, posiadający przed wybuchem wojny monopol kolportażu prasy polskiej w Wilnie, przekonany że podobnie będzie w trakcie okupacji niemieckiej. W obliczu decyzji Mackiewicza zagroził Pawłowskiemu, że wyjawi Gestapo jego semickie pochodzenie, które do tej pory ten skutecznie ukrywał. 

Pawłowski zwrócił się z prośbą o ratunek do Józefa Mackiewicza, ten zdołał mu pomóc, szantażując Dziarmagę, że jeśli wyjawi informacje na temat korzeni Pawłowskiego, to on zadenucjuje jego – jako agenta NKWD. 

Zygmunt Dziarmaga postanowił zemścić się na Mackiewiczu wykorzystał pretekst, że Pawłowski poświęcał część swoich zarobków z kolportażu dla Mackiewicza, mimo że ten o nie, nie prosił. Pieniądze z dystrybucji pochodziły wprost od polskich czytelników i właśnie ten fakt upublicznił Dziarmaga. Plotka o rzekomo wysokiej gratyfikacji finansowej dla Mackiewicza bardzo szybko dotarła do opinii publicznej. „Zaraz po ukazaniu się mojej książki [chodzi o maszynopis powieści „Prawda w oczy nie kole”] rozpoczyna się wściekła nagonka na moją osobę i w rezultacie tej nagonki notatka w “Niepodległości” pt. Trzej panowie z “Gońca”. W notatce tej pomówiony zostaję o wydawanie “Gońca” i zarabianie około 300 tysięcy marek (trzy miliony rubli!). Mieszkałem wtedy na wsi. Przypadek zrządził, że właśnie w tym okresie znajdowałem się w wyjątkowej biedzie graniczącej z nędzą. O ukazaniu się notatki dowiedziałem się z dużym opóźnieniem.” 

Całą sprawę Józef Mackiewicz zgłosił do sądu podziemnego, lecz nie przyniosło to żadnego rozwiązania, ostatecznie pisarz zlekceważył fałszywe oskarżenia, odwołując się do opinii Polaków – „nie przypuszczając ani na chwilę, że moje słowa podane być mogą w wątpliwość przez jakiekolwiek bądź poważne gremium polskie na wolności.”.

Dramat każdej wojny wydobywa z ludzi to co najgorsze, codzienne zagrożenie życia, chęć zysku, walka o przetrwanie powoduje, że wśród ludzi dominuje przekonanie, że nie obowiązują już normy moralne. Przykład Dziarmagi, oraz jego konfliktu z Mackiewiczem jest dowodem, że prawdziwa wojna nie toczy się wyłącznie pomiędzy stronami konfliktu, ale również między rodakami. 

Postawa Józefa Mackiewicza w przypadku szantażu Pawłowskiego była heroiczna, dosłownie uratowała życie współpracownika, jednoznacznie udowodniła jakim naprawdę był Człowiekiem.

Źródła:

www.pogon.lt/o-jozefie-mackiewiczu-i-jego-tworczosci/959-wilenski-goniec-codzienny.html

www.jozefmackiewicz.com/przebieg-mojej-sprawy-wyglada-jak-nastepuje-jozef-mackiewicz/

Bogusław Jodko

Udostępnij:

Przeczytaj także

Dołącz do newslettera!

Szanujemy Twoją prywatność. Wysyłamy tylko treści, które sami uważamy za wartościowe, w rozsądnych odstępach czasowych.
Akceptuję regulamin oraz politykę prywatności serwisu.